• Polish
  • English
  • German formal - Sie
  • Français
  • Magyar
  • Türkçe
  • Russian
  • Hrvatski
  • Spanish  - Espańol Formal Neutro Usted
  • Italian
  • Rumunia
  • Japanese
  • Czech
  • Lithuanian
  • Finnish
  • Arabic
  • Hebrew
  • Slovak
  • Bulgarian
  • Macedonian
  • Nederlands
  • Latvian
  • Danish
  • Maltese
  • Catalan
  • Ukrainian
  • Chinese
  • Swedish
  • Colombia
  • Österreich
  • Mexihco
  • USA
  • Australia
  • Indie
  • Bosna i Hercegovina
  • Luxemburg
Kolędy
Kolędy u Lenina
W imieniu Konsulatu Generalnego RP w Brześciu zapraszamy 26 stycznia w niedzielę o godz. 20 do Kościoła pw Podwyższenia Krzyża Świętego na ul. Lenina 34 na koncert Kolęd z różnych strona świata, w wykonaniu Beaty Koski-mezzosopran, Eweliny Wociechowskiej-sopran i pianisty Macieja Gańskiego.

Całe wydarzenie poprowadzi Marek Wysoczyński.

To już wieloletnia tradycja Biura Promocji Kultury by organizować niecodzienne koncerty bożonarodzeniowe na całym świecie. Jest to wręcz całe przedstawienie bo jest to i historia kolędy polskiej z najstarszymi polskimi pastorałkami, a także podróż po kolędowych pieśniach z całego świata. To słowo czym jest kolęda dla ludzi wierzących, ale także czym jest ta pieśń w Indiach, Japonii czy Palestynie.

Plakat Artyści Biura Promocji Kultury wykonali te kolędy pierwszy raz w Izraelskim Teatrze Holon i Centrum Europejskim w Ramalah. Kolędy po hebrajsku,arabsku, w języku macedońskim,bułgarskim śpiewane były już w pałacu niebieskim w Kairze, łaźni tureckiej w Skopje, na zamku w Słowenii czy w polskim kościele z udziałem Patriarchy Bartoleumusza I pod Konstantynopolem. Najczęściej występowali artyści muzyki poważnej, ale kolędowaliśmy także z polskimi legendami muzyki rozrywkowej takimi jak Jerzy Połomski, który śpiewał w Bukareszcie, Lidia Stanisławska w Budapeszcie , Łucja Prus w Operze Narodowej w Słowenii czy Danuta Błażejczyk u Franciszkanów w Sarajewie. Kolędy gościły także w Filharmonii Narodowej w Macedonii a nawet w dawnym budynku Giełdy Mołdawskiej przerobionej na Salę Organową w Kiszyniowie.

Ale nigdy jeszcze nie na ulicy Lenina