• Polish
  • English
  • German formal - Sie
  • Français
  • Magyar
  • Türkçe
  • Russian
  • Hrvatski
  • Spanish  - Espańol Formal Neutro Usted
  • Italian
  • Rumunia
  • Japanese
  • Czech
  • Lithuanian
  • Finnish
  • Arabic
  • Hebrew
  • Slovak
  • Bulgarian
  • Macedonian
  • Nederlands
  • Latvian
  • Danish
  • Maltese
  • Catalan
  • Ukrainian
  • Chinese
  • Swedish
  • Colombia
  • Österreich
  • Mexihco
  • USA
  • Australia
  • Indie
  • Bosna i Hercegovina
  • Luxemburg
ImageZmagania festiwalowe z historią polskiego kina w tle (trojmiasto.pl, 16 wrzesień 2009)Debiut fabularny Borysa Lankosza "Rewers" podbił publiczność drugiego dnia 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Znakomity film, genialne kreacje aktorskie, mistrzowskie zdjęcia i muzyka, reżyseria godna dojrzałego artysty. To pierwszy poważny kandydat do Złotych Lwów.



"Rewers" to produkcja słynnego Studia Filmowego KADR, założonego między innymi przez Jerzego Kawalerowicza, Andrzeja Wajdę, Kazimierza Kutza i Andrzeja Munka. Realizatorzy "Rewersu" musieli więc stanąć na wysokości zadania. Pierwsze przedpremierowe pokazy udowodniły, że wywiązali się z niego popisowo. "Rewers" to przewrotny, czerpiący z czarnego humoru film, osadzony w realiach stalinowskiej Polski. Nakręcony bez zapędów martyrologicznych, bez skłonności do rozliczania bohaterów minionej epoki, za to z dużym dystansem i polotem. Doskonałe kreacje Agaty Buzek i demonicznego, a czasem też bogartowskiego Marcina Dorocińskiego. Premiera filmu 20 listopada - w tym roku to obowiązkowa pozycja kinowa. Festiwal to jednak nie tylko zmagania konkursowe. To także szereg interesujących wydarzeń, spotkań, debat, a także wystawy zorganizowane z okazji 100-lecia polskiego filmu. Wśród nich plenerowy pokaz fotosów, zatrzymanych w kadrze najlepszych scen filmowych. Między innymi z "Popiołu i diamentu" Andrzeja Wajdy - typ sceny stulecia Jerzego Hoffmana. - Najważniejszą dla mnie sceną są Zaduszki przy barze, zapalanego alkoholu za pamięć poległych kolegów, czyli najsłynniejsza kwestia zagrana przez Zbigniewa Cybulskiego. Może dlatego, że moje pokolenie samo otarło się o śmierć - wyznaje Jerzy Hoffman.

 

Filmy, to nie wszystko, co można zobaczyć w Gdyni.

Na szczycie listy pamiętnych scen według Andrzeja Wajdy znalazł się natomiast "Rejs" Marka Piwowskiego. - Piwowski zwrócił się do mnie, bym pomógł mu przy jego filmie. Pokazuje mi materiał, a tam sceny i dialog o tym jak polski film jest przyjmowany przez polską publiczność - opowiada Andrzej Wajda. ("A w filmie polskim to jest tak: nuda, nic się nie dzieje. Dialogi niedobre..."). - Bohaterowie jego filmu opowiadali oczywiście o moim filmie - śmieje się Wajda.

Co wybrała jedna z najlepszych polskich montażystek filmowych? -Piekło cenzora z filmu Wojciecha Marczewskiego "Ucieczka z kina wolność". Metaforyczna scena spotkania Gajosa - cenzora z nieistniejącymi, niejako uśmierconymi przez jego działalność, postaciami z książek - typuje Milenia Fiedler.

Oprócz wystaw historycznych, które można oglądać w Muzeum Miasta Gdyni i na Placu Grunwaldzkim nieopodal Teatru Muzycznego, festiwal obfituje w tzw. pokazy specjalne. Jednym z nich jest prezentowany do czwartku w Multikinie w Gdyni, pierwszy po słynnym "Dekalogu" Krzysztofa Kieślowskiego, pełnometrażowy film nowelowy "Dekalog 89+".

- Każda nowela jest rozwinięciem kolejnego z dziesięciu przykazań - wyjaśnia reżyser Andrzej Mańkowski. - Nie mierzymy się jednak z Kieślowskim, proponujemy inny pomysł. Nowele nakręciliśmy według koncepcji i scenariuszy młodych ludzi urodzonych w 1989 roku, nie obarczonych dziedzictwem tamtych czasów. 20 lat później staramy się pokazać coś bardzo współczesnego, nowe odczytanie dekalogu, wykonane przez nowe pokolenie - dodaje Mańkowski. Najbliższa prezentacja odbędzie się w czwartek o godz. 19.

Jak co roku swoje pięć minut mają także zwolennicy "kina pod chmurką". Codziennie na gdyńskiej plaży, w ramach projektu "Kino od morza", można przypomnieć sobie najlepsze etiudy oraz filmy jednego z najsławniejszych współczesnych polskich reżyserów, Romana Polańskiego. W repertuarze m.in."Chinatown", "Dziecko Rosemary", "Nieustraszeni pogromy wampirów" i "Lokator".

Natomiast tych, którzy chcą nauczyć się jak zostać rekordzistą w trudnej dyscyplinie zdobywania autografów od gwiazd, zapraszamy do Multikina, gdzie swoje zdobycze - uśmiechy gwiazd - prezentuje Marek Wysoczyński.

Źródło:
kultura.trojmiasto.pl