• Polish
  • English
  • German formal - Sie
  • Français
  • Magyar
  • Türkçe
  • Russian
  • Hrvatski
  • Spanish  - Espańol Formal Neutro Usted
  • Italian
  • Rumunia
  • Japanese
  • Czech
  • Lithuanian
  • Finnish
  • Arabic
  • Hebrew
  • Slovak
  • Bulgarian
  • Macedonian
  • Nederlands
  • Latvian
  • Danish
  • Maltese
  • Catalan
  • Ukrainian
  • Chinese
  • Swedish
  • Colombia
  • Österreich
  • Mexihco
  • USA
  • Australia
  • Indie
  • Bosna i Hercegovina
  • Luxemburg
Gazeta PomorskaWystawa autoografów we włocławskiej galerii (www.pomorska.pl, 06.06.2009)Marek Wysoczyński zbiera autografy z uśmiechem na całym świecie. Kolekcję można oglądać m.in. w Galerii Sztuki Współczesnej oraz we włocławskim szpitalu.

- Kiedy w roku 1980 uzyskałem pierwszy autograf Kaliny Jędrusik nigdy nie myślałem, że zbiór autografów stanie się kiedyś zbiorem uśmiechów - mówi Marek Wysoczyński, dyrektor Biura Promocji Kultury w Gdańsku. - Zbierając autografy myślałem o podzieleniu się moją radością obcowania z ulotną pamiątką, śladem, jaki pozostaje po kontaktach z niezwykłymi, znanymi postaciami. Z czasem narodził się też pomysł, aby zbierać autografy, połączone z uśmiechem.

Ze swoją kolekcją Marek Wysoczyński chciał trafiać przede wszystkim do dzieci w szpitalach, ale szybko okazało się, że uśmiechy narysowane przez jordańską królową, Krzysztofa Pendereckiego, Andrzeja Wajdę czy Lizę Minelli sprawiają radość również dorosłym.

A co najważniejsze również osobom, które proszę o narysowanie. Uśmiech możliwy jest w każdej, najtrudniejszej nawet chwili. W chorobie, żałobie, kłopocie. Przecież spojrzawszy w takim momencie na uśmiech dziecka sami bezwiednie się uśmiechamy. Autograf sam, spokojny i cichy, jak malarskie martwe natury, jest "zemstą ręki śmiertelnej" nie tylko w wymiarze poezji, lecz zwyczajnego i ulotnego życia. Jest wreszcie widomym znakiem naszego przemijania. Tym bardziej uśmiech dołączany do autografów jest czymś co ma wprowadzić w nasze życie, w życie szpitali - i tych dziecięcych i dorosłych - radość.

Uśmiech wykonywany przez artystów jest czasem najprostszym uśmiechem, a czasem ma w sobie całą filozofię radości, całą filozofię podtrzymywania człowieka w chorobie. Jest więc i uśmiech mądry, jest uśmiech cudowny a czasem uśmiech jest...smutny. Uśmiech niby prosta sprawa - dwoje oczu i usta - i już mamy "buźkę." Ale patrząc jak rysuje uśmiech dziecko z Laosu, czy burmistrz z Mazowsza, kompozytor z Meksyku przekonamy się, że oprócz radości każdy przekazuje jeszcze jakieś przesłanie.

Dodatkową ciekawostką jest to, że fotograf woli namalować coś, a grafik wysyła uśmiech dorysowany na swojej fotografii. Kompozytorzy najczęściej dorysowują uśmiechy w nutach.

Uśmiechu nigdy za dużo. Uśmiech najlepszym pomysłem na kryzys. Uśmiech najpiękniejszym dziełem sztuki. Kiedy nosimy go na twarzy, świat staje się jednym UŚMIECHEM. Marek Wysoczyński - kurator wystawy

Marek Wysoczyński - Dyrektor Biura Promocji Kultury w Gdańsku. Był dyrektorem Nadbałtyckiego Centrum Kultury. Utworzył Franciszkańskie Centrum Kultury w Gdańsku. Biuro Promocji Kultury organizuje różnorodne przedsięwzięcia kulturalne: koncerty i niecodzienne wystawy na całym świecie, promuje muzyków i aktorów, ale także - zgodnie z nazwą - zajmuje się promocją kultury i współpracy międzynarodowej na niwie kultury.

Źródło:
Gazeta Pomorska